Nawet niewielkie miejscowości mają swoją historię, którą tworzą ich mieszkancy. Bardzo często przeplatana jest dramatem wielu rodzin. Przykładem może być położony niedaleko Ślesina Goranin, którego mieszkańcy swoją polskość okupili utratą życia na cmentarzu żydowskim w Koninie. O tutejszych bohaterach pamiętają współcześni mieszkańcy Goranina, którzy w każdą rocznicę 10 listopada składają hołd pomordowanym przodkom.

Goranin to wieś ukryta pomiędzy polami, gdzieś w połowie drogi między Kleczewem a Ślesinem. Wieś. jakich wiele w tej części Wiel kopolski, z bogatą historia. Niektórzy historycy twierdzą, że mogła leżeć na Szlaku Bursztynowym, o czym ma świadczyć nazwa pobliskiej miejscowości Białobród, czyli biały bród. Nie należy wykluczyć, że była to jedyna droga od strony Konina, która prowadziła przez Białobród, Obronę, Goranin i dalej do Ślesina. Tereny na południe od Goranina to lasy, jeziora i bagna, które dla nieznających traktów były nie do przebycia.


Tutaj prawdopodobnie wędrowali Krzyżacy, którzy wyprawili się, żeby złupić Kalisz i Pyzdry. Gród warowny Przewłoka (Żółwieniec) był świadkiem tej wędrówki i miejscem, gdzie rycerze polscy stawiali opór. W zachodniej części wsi znajdowała się tzw. „piaśnica” czyli wyrobisko żwiru, gdzie natrafiano na średniowieczne naczynia, a w latach 70. ubiegłego wieku w trakcie pozyskiwania piasku wykopano kości pochowanego tam
mężczyzny.

Goranin w latach 30. XX w. był wsią typowo rolniczą, stał tam wiatrak, a niektórzy mieszkańcy zajmowali się handlem, ale również
pracowali w cukrowni i miejscowym folwarku.

Nastał czas wojny 1939 r. i wieś Goranin została naznaczona tragicznym piętnem. Kilku mieszkańców zostało powołanych do służby cywilnej
w Straży Obywatelskiej. Ich zadaniem było pilnowanie linii telefonicznej biegnącej z Kleczewa do Ślesina. Zakończyła się wojna obronna i prawdopodobnie w dniu 14.10.1939 r. do Goranina przyjechały hitlerowskie samochody z żołdakami. Aresztowali młodych mężczyzn ze Straży Obywatelskiej, których przewieziono do Konina, do miejscowego więzienia.

W dniu 10.11.1939 r. mieszkańcy Goranina zostali rozstrzelani wraz z
innymi na cmentarzu żydowskim w Koninie. Na pamiątkę tych tragicznych wydarzeń w 2011 r. w Goraninie ustawiono głaz z nazwiskami rozstrzelanych, gdzie corocznie odbywają się uroczystości, które mają czcić Ich pamięć.

Zamordowani 10.11.1939 r. mieszkańcy Goranina to: Stefan Małkowski, Bronisław Lewandowski, Stanisław Dybała, Władysław Cegielski, Dominik Szkudlarek, Stanisław Kamyszek, Stefan Kopiecki, Wincenty Rzepka i Kamieński (imię nieznane). Mieszkańcy Goranina w 72. rocznicę tragicznych wydarzeń (10.11.2011 r.) uczcili pamięć miejscowych patriotów poprzez odsłonięcie tablicy lm poświęconej. Została ona umocowana na olbrzymim głazie przekazanym przez konińską Kopalnię Węgla Brunatnego.


Henryk Szczepankiewicz
oprac. Urszula Mirkowska

Źródło: Gazeta Ślesińska nr 1 (96)/2019

adminInformacjeNawet niewielkie miejscowości mają swoją historię, którą tworzą ich mieszkancy. Bardzo często przeplatana jest dramatem wielu rodzin. Przykładem może być położony niedaleko Ślesina Goranin, którego mieszkańcy swoją polskość okupili utratą życia na cmentarzu żydowskim w Koninie. O tutejszych bohaterach pamiętają współcześni mieszkańcy Goranina, którzy w każdą rocznicę 10...Niezależny Portal Społeczności Gminy Ślesin
Podziel się tą wiadomością
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
287 razy przeczytano