Gazeta Ślesińska

Z okazji listopadowych uroczystości odzyskania przez Polskę niepodległości, którą tak podniośle dzisiaj obchodzimy, warto wspomnieć o pewnym niezwykle ważnym wydarzeniu, które miało miejsce w roku 1917 w Ignacewie, czyli rok przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości.

Wydarzeniem takim była uroczystość oddania hołdu bohaterom – powstańcom styczniowym poległym i pogrzebanym w lesie ignacewskim (8 maja 1863), która miała miejsce 1 lipca 1917 roku. Z przekazów źródłowych wiadomo, że już od wczesnego ranka dróżkami i drogami polnymi, gościńcem, ze wszystkich stron ciągnęły pieszo pojedyncze osoby, grupki i większe grupy ludzi. Do Ignacewa wozami, brykami i powozami zmierzali także chłopcy, mężowie poważni, starcy, dziewczęta i starsze kobiety. Aby oddać klimat tamtych dni warto zacytować, że „wszyscy byli jacyś skupieni, jacyś uroczyści. Tu i ówdzie błyszczą na ramionach kosy po kościuszkowsku, na storc obsadzone, jaśnieją w słońcu jak złoto hełmy strażackie (…) Panuje niczym niezakłócona cisza. Zdaje się iż i niebo wsłuchuje się w odgłosy uroczystości i nadziwić się nie może, widząc taką zgodę i jedność wśród Polaków. Rzuca też niebo z radości wielkiej całe strumienie promieni słonecznych, które przedarłszy się przez wierzchołki sosen, kładą się jasnymi plamami na kosach, sztandarach i chorągwiach i muskają pieszczotliwie głowy ludzkie”.

Na wspólnej mogile bohaterów, przed prostym drewnianym krzyżem, Mszę św. celebrował proboszcz z Broniszewa, który zanim przyodział sutannę, brał także udział w bitwie pod Ignacewem. Po modłach, Mazurka Dąbrowskiego odegrała kapela strażacka z Kramska, a następnie z mównicy mowę wygłosił uczestnik tamtych tragicznych wydarzeń M. Bussa. Opisano, że był niski, drobny, z siwą klinowatą bródką, który najpierw przemawiał cicho, a później głos jego stawał się potężniejszy i nabrał niezwykłej mocy. Mówił między innymi tak: „Nie zginęła! Tak! Nie zginął naród nasz mimo prześladowania, katorgi sybirskiej, więzienia. Ogłosili Niemcy manifest, obiecując niepodległość Polski. Stoję już nad mogiłą. Nie boję się już niczego, mówię więc: nie wierzcie Niemcom! Nie wierzcie żadnym obietnicom! (…) Stworzyć chcą Niemcy Polskę. Stolicą nam może zrobią Berdyczów lub Pacanów? Niech wiedzą jednak Niemcy, że nie zdołają oszukać nas Polaków! Chrystus ten, z mogiły męczenników za wolność sam nakreśli granice Polski!”

Po tych słowach kolejną mowę wygłosił ks. Panaś oraz inni mówcy. W uroczystości wzięły udział oddziały straży pożarnej z chorągwiami, nauczycielstwo i inne organizacje oraz przedstawiciele władz z powiatu: nieszawskiego, włocławskiego, konińskiego i kolskiego. Trzeba podkreślić, że w roku 1918 oddawano już cześć poległym powstańcom styczniowym przy wybudowanym pomniku.

Wydaje się natomiast, że wydarzenia z 1 lipca 1917 były nie tylko oddaniem hołdu bohaterom bitwy pod Ignacewem w roku 1863, ale także gorącym pragnieniem, aby Polska po ponad studwudziestoletniej niewoli odzyskała upragnioną wolność, bowiem jak wspominano podczas tej uroczystości, a zarazem rok przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości: „Wraz z łzami spłynęły do serc polskich otucha i wiara, że jednak na zegarze dziejowym wybije godzina sprawiedliwości, że poćwiartowana Polska znowu połączy się, zrośnie i stanie się potężna, jak ongiś w Złotym Wieku Zygmuntów”.

dr Jacek Biskupski

Tekst: Gazeta Ślesińska nr 11/2018

adminInformacjeGazeta Ślesińska Z okazji listopadowych uroczystości odzyskania przez Polskę niepodległości, którą tak podniośle dzisiaj obchodzimy, warto wspomnieć o pewnym niezwykle ważnym wydarzeniu, które miało miejsce w roku 1917 w Ignacewie, czyli rok przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Wydarzeniem takim była uroczystość oddania hołdu bohaterom – powstańcom styczniowym poległym i...Niezależny Portal Społeczności Gminy Ślesin
Podziel się tą wiadomością
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
61 razy przeczytano