przegladkoninski.pl

O prawdziwym miodzie można mówić wiele i to w samych superlatywach. Należy on do jednych z najwartościowszych substancji, jakie dała i daje nam natura. Od setek lat w medycynie naturalnej uznawany jest także jako źródło drogocennych, prozdrowotnych i odżywczych substancji.

Stosowany w codziennej diecie uodparnia, wykazuje właściwości bakteriobójczeprzez uodparnia organizm na choroby i infekcje. Zwiększa też ilość czerwonych krwinek, przyspiesza rekonwalescencję oraz usuwa zmęczenie. W połączeniu z innymi, naturalnymi preparatami wzmaga i potęguje działanie innych środków przeciw przeziębieniowych. Zalecany jest szczególnie w stanach wyczerpania, osłabienia, po operacjach czy przebytych kuracjach antybiotykowych. O jego niewątpliwych zaletach porozmawiamy dzisiaj z Tomaszem Chojnackim z Szyszyńskich Holendrów, który gospodaruje pasieką z pięćdziesięcioma domkami dla pszczół. Należy również do Koła Pszczelarskiego w Ślesinie.

– Moja fascynacja pszczołami, a przede wszystkim tym, co one produkują zaczęła się jeszcze w dzieciństwie. Mój dziadek miał pasiekę, potem ojciec, a teraz mam ją i ja. Początkowo zbiorem miodu zajmowałem się hobbystycznie, ale z biegiem czasu tak to mnie wciągnęło, że obecnie mam 50 rodzin (uli) – wyjaśnia Tomasz Chojnacki. Jak się dowiedzieliśmy od naszego rozmówcy produkuje zasadniczo dwa rodzaje miodów, tj. rzepakowy i faceliowy. Byliśmy ciekawi dlaczego akurat te rodzaje, a nie inne?
– Moja pasieka stoi na siedmiu hektarach. Na wiosnę kwitnie tam rzepak dzięki czemu wytwarzam miód rzepakowy, a następnie facelia i z niej powstaje mód faceliowy. Zasadniczo rodzaj pozyskiwanego miodu jest uzależniony od gatunków kwitnących roślin i jeśli ktoś ma pasiekę w okolicy lasu, np. akacjowego, może wówczas wytwarzać mód akacjowy – tłumaczy Tomasz Chojnacki. Pan Tomasz systematycznie też sprawdza jakość swojego miodu, dlatego jego próbki wysyła systematycznie do Instytutu Badawczego w Puławach, gdzie jest ustalana zawartość rodzajów pyłków i na tej podstawie określany rodzaj miodu. – Przytoczę tutaj uzyskane wyniki: jedna z próbek, z jednego zbioru, miała zawartość 93 proc. pyłków z facelii, a druga 94,7 proc. To bardzo wysokie wskaźniki, które świadczą o doskonałej jakości produktu –podkreśla rozmówca.

Dlaczego miód faceliowy jest nazywany ,,miodem królewskim”?

O jego wysokiej jakości i klasie świadczy zawartość procentowa właśnie facelii. Miód faceliowy posiada głównie właściwości lecznicze. Powinny go spożywać osoby mające problemy z nadciśnieniem tętniczym – bo je obniża. Skutecznie też wzmacnia odporność i zapobiega stanom zapalnym dróg oddechowych. Dzięki obecnej w miodzie cholinie chroni wątrobę, zwłaszcza przy zatruciach, wspomaga leczenie chorób układu pokarmowego: wrzodów żołądka, dwunastnicy, nieżytu żołądka, problemów z woreczkiem żółciowym i trzustką. Jest wielce pomocny przy leczeniu astmy oskrzelowej. Ale to jeszcze nie wszystko, ponieważ stosowany jest również przy leczeniu chorób układu krążenia, niewydolności mięśnia sercowego czy miażdżycy. Zawarte w miodzie: magnez, żelazo i kobalt, wpływają na stymulacje czerwonych ciałek krwi. Warto również wiedzieć, iż ta królewska odmiana miodu obniża toksyczne działanie używek typu alkohol i nikotyna.

Miód rzepakowy polecany alergikom. Dlaczego akurat ten?

– Bo jest najdelikatniejszy, przez co z powodzeniem może być podawany osom ze skłonnością właśnie do alergii. U mnie w domu spożywamy przede wszystkim ten mód. Dzięki niemu cała rodzina cieszy się dobrym zdrowiem i niegroźne są nam infekcje czy przeziębienia. Jeśli już się coś przydarzy to jedynie delikatny katarek, który szybko mija. Ale mi osobiście – odpukać – to się jeszcze nie zdarzyło. Reasumując: od września do dzisiaj spożyliśmy 26 litrowych słojów miodu – podkreśla Tomasz Chojnacki. Dodaje, że większość miodów wykazuje podobne właściwości i tylko od indywidualnych upodobań, potrzeb dobiera się ten, który komuś najbardziej odpowiada i smakuje.

Miód rzepakowy najlepszy jest na wątrobę, drogi żółciowe, serce, naczynia wieńcowe. Jest przydatny podczas leczenia stanów zapalnych dróg oddechowych. Szybkie przyłożenie miodu na oparzoną skórę zabezpiecza ją przed tworzeniem się pęcherzy i rozwojem zakażenia.

Po czym rozpoznać dobrej jakości miód?

– U mnie to wygląda następująco: co pszczoła zbierze, ja jej to zabiorę i zrobię z tego dobry miód. Zatem moja jedyna ingerencja w cykl produkcyjny to wybranie miodu i umieszczenie w słoikach – odpowiada pan Tomasz. Poza tym jakość miodu określana jest poprzez krystalizację. Od rodzaju miodu zależy zatem głównie ten czas, natomiast najdłużej, w płynnej konsystencji pozostaje akacjowy, który taką formę może utrzymywać nawet przez całą zimę. – Te miody, które nie są skrystalizowane często z powodów czysto komercyjnych zostają wcześniej poddane przegotowaniu, dzięki czemu zachowują płynną formę, ale też na skutek takiego działania i wysokiej temperatury tracą większość swoich dobroczynnych właściwości, a kupujący nabywa produkt, który jest tylko słodki i nic poza tym – zaznacza pan Tomasz.

Miód z mlecza

Jest to wiosenny miód z kwiatów mlecza z tym, że do jego wyrobu zbierane są pierwsze wiosenne pąki. Podobnie jak inne miody wykazuje silne działanie prozdrowotne i głównie działa na drogi oddechowe oraz trawienie.

Czy dobrego pszczelarza pszczoła się nie ima i ile w tym jest prawdy?

– Z pszczołami jest różnie i to w zależności od pogody. W chłodniejsze dni bywają nerwowe, a jak pokarm w polu to można po pasiece chodzić w spodenkach i nie zaatakują. Usposobienie pszczoły zależy też od jej gatunku. Ja mam krainkę oraz buckfasta i nie narzekam – mówi pan Tomasz.

Królowa matka…

Młoda matka jest półtora razy większa od pszczoły. Jej zadaniem jest składanie jaj i powiększanie rodziny, choć powstaje również z pszczoły tylko jako larwa jest karmiona mleczkiem pszczelim. To właśnie ten rodzaj pokarmu powoduje, że może być zapłodniona i oczywiście składać jaja. Reszta pszczół to robotnice i niewielka liczba trutni, których zadaniem jest wypełnić worek nasienny królowej. Gdy to zrobią, umierają. Ale prędzej? Pszczela królowa zakazuje robotnicom i swej straży dokarmiać i poić trutnia, wskutek czego odlatuje wposzukiwaniu wody, ale zwykle już nie wraca z braku sił i wyczerpania. Jeśli jednak mu się to uda, strażniczki nie wpuszczą go zpowrotem do ula, bo jest zbyt duży, by go karmić przez całą zimę. Z kolei żywot pszczoły trwa średnio do trzydziestu paru dni (dłużej, gdy jej zadaniem będzie podczas zimy ochronić przed mrozem królową), natomiast ona sama może przeżyć nawet do sześciu lat.

Źródło: Małgorzata Kaczmarek – Przegląd Koniński
adminInformacjeO prawdziwym miodzie można mówić wiele i to w samych superlatywach. Należy on do jednych z najwartościowszych substancji, jakie dała i daje nam natura. Od setek lat w medycynie naturalnej uznawany jest także jako źródło drogocennych, prozdrowotnych i odżywczych substancji. Stosowany w codziennej diecie uodparnia, wykazuje właściwości bakteriobójczeprzez uodparnia organizm na choroby i infekcje. Zwiększa też ilość czerwonych krwinek, przyspiesza rekonwalescencję oraz usuwa...Niezależny Portal Społeczności Gminy Ślesin
Podziel się tą wiadomością
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
156 razy przeczytano