Miniona 80. rocznica wybuchu II wojny światowej skłania do refleksji nad okrucieństwem tamtych czasów. Już na początku działań wojennych wielu żołnierzy, nauczycieli, kapłanów i ludności cywilnej straciło życie w masowych mordach lub zostali zgładzeni w obozach koncentracyjnych. Jednymi z takich osób byli księża pracujący przed II wojną światową w ślesińskiej i okolicznych parafiach.

Trafili oni głównie do pierwszego założonego obozu koncentracyjnego w Dachau (zbudowany został z rozkazu H. Himmlera 22 marca 1933). Podstawą jego istnienia – a także innych obozów koncentracyjnych – było rozporządzenie Rzeszy Niemieckiej o „ochronie narodu i państwa” z 28 lutego 1933 r. Obóz w Dachau stał się centralnym ośrodkiem eksterminacji duchowieństwa z całej okupowanej Europy.

Trzeba podkreślić, że zniszczenie polskich organizacji kościelnych i polskiego życia religijnego było dla Niemców jednym z warunków realizacji programu wyniszczenia narodu polskiego. Większość aresztowanych i uwięzionych księży pochodziła z terenów wcielonych po wrześniu 1939 r. do Rzeszy: Wielkopolski-Ziem Zachodnich – Reichsgau Wartheland (województwo poznańskie oraz część województwa łódzkiego); Pomorza – Reichsgau Danzig West-Preussen (Gdańsk, część Prus Wschodnich oraz województwo pomorskie); Śląska – Prowinz Shlezien (część województwa krakowskiego i kieleckiego – tzw. rejencja katowicka). Pierwsze duże transporty księży polskich do Dachau odbyły się w kwietniu i maju 1940 r. i trwały do końca roku.

W grudniu 1940 r. zwieziono do Dachau księży z innych obozów koncentracyjnych, takich jak: Sachsenhausen, Mauthausen-Gusen. Podaje się, że w czasie II wojny światowej w obozie tym przetrzymywano 2720 katolickich księży, w tym 1780 Polaków, spośród których Niemcy zamordowali 868. Dzień wyzwolenia obozu w Dachau (29 kwietnia 1945 r.) doczekało 33 tys. więźniów, w tym 830 polskich kapłanów. Jak już wspomniano na wstępie w parafii ślesińskiej i okolicznych miejscowościach pracowali kapłani, którzy zostali aresztowani przez żołnierzy niemieckich i wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Dachau.

Przede wszystkim należy wspomnieć o ks. Wacławie Rybarskim, który w latach 1925-1940 był proboszczem parafii w Ślesinie. Urodził się 6 sierpnia 1887 r. w Osięcinach. Święcenia kapłańskie otrzymał 9 czerwca 1912 r. W czasie swojej posługi kapłańskiej był wikariuszem parafii Kowal (1912-16), Przedecz (1916- 18), Opatówek (1918). Pełnił także inne stanowiska – był ekonomem Seminarium Duchownego we Włocławku (1918-25) i kapelanem Ochotniczej Straży Pożarnej we Włocławku (1918-25). Pełniąc posługę proboszcza parafii Ślesin, ks. Wacław Rybarski został w dniu 26 sierpnia 1940 r. aresztowany i osadzony w obozie przejściowym w Strzeglinie.

Następnie został przetransportowany do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen (od 29 sierpnia 1940 r.), a potem do Dachau (14 grudnia 1940 r.), gdzie otrzymał nr obozowy 22328. Jak podają przekazy źródłowe ks. Wacław Rybarski chorował i nie mógł przyjmować obozowych pokarmów. Opiekował się nim jego dawny wikariusz ks. Włodzimierz Kuzio. Zmarł z głodu i wycieńczenia w dniu 23 lutego 1941 r., a ciało spalono w miejscowym krematorium. Okrutny los II wojny światowej dotknął także dwóch wikariuszy pracujących w Ślesinie. Pierwszy z nich ks. Jan Klukaczyński pełnił posługę w ślesińskim kościele w latach 1936-37. Urodził się 19 czerwca 1907 r. w Nagórnej Wsi (obecnie ulica Nagórna w Kole). Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1934. Jako wikariusz – oprócz parafii ślesińskiej – pracował w Wojkowie (1934-35), Kleczewie (1935-36), Tuliszkowie (1937-38), Skulsku (1938-39), Koninie (1939), Gorzkowie, Szadkowie (1939). Pełnił także funkcję rektora kaplicy w Momotach Górnych (około 1943 r.). Już na początku II wojny światowej w dniu 8 grudnia 1939 został wyrzucony z parafii w Szadkach (diec. włocławska) i przesiedlony do Połańca znajdującego się już w tzw. Generalnym Gubernatorstwie. Tam zaczął posługę w diecezji lubelskiej. Aktywnie włączył się w zawirowania wojny, bowiem był kapelanem niepodległościowym partyzantki NSZ i Armii Krajowej AK. W czasie, kiedy ks. Klukaczyński pełnił posługę rektora kaplicy w Momotach Górnych, Niemcy masowo prowadzili tam egzekucje.

Podaje się, że zamordowano wówczas około 78 Polaków. Miało to także śmiertelne skutki dla ks. Jana Klukaczyńskiego, ponieważ w czasie jednej z pacyfikacji Niemcy znaleźli zdjęcie z pogrzebu partyzanta odprawianego przez ks. Klukaczyńskiego. Z tego też względu aresztowano go i zawieziono do Biłgoraja, gdzie był przetrzymywany w więziennej piwnicy. Został zamordowany w zbiorowej egzekucji wraz z 64 partyzantami, których żołnierze niemieccy schwytali w dniach 16-24 czerwca 1944 r. w lasach Puszczy Solskiej, podczas tzw. akcji „Sturmwind II”.

Drugim wikariuszem naszej parafii był ks. Ignacy Paluch, który pracował w Ślesinie w latach 1937-1938. Urodził się 23 kwietnia 1908 r. w Zawadzie – Szewce (pow. Kielce). Kapłanem został w dniu 18 czerwca 1933 r. Przed objęciem posługi wikariusza w Ślesinie posługiwał w Choceniu (1933), Koźminku (1933-34) i Bądkowie (1934-37). Przed wojną był wikariuszem i prefektem szkoły powszechnej parafii Koło (1938- 39), a także pełnił funkcję administratora parafii Bobrowniki (1939). Został aresztowany przez Niemców w dniu 23 października 1939 r. i uwięziony w Lipnie. Następnego dnia duchownego przewieziono do obozu w Forcie VII w Toruniu. Stamtąd 10 stycznia 1940 r. został przetransportowany do obozu przejściowego Neufahrwasser w Gdańsku, a dwa dni później do obozu koncentracyjnego Stutthof. Tułaczka ks. Ignacego Palucha po obozach nie zakończyła się, gdyż w dniach 9-10 kwietnia 1940 r. przewieziono go do obozu Sachsenhausen. W dniu 14 grudnia 1940 r. został przetransportowany do obozu w Dachau, skąd zupełnie wyczerpanego wywieziono w tzw. „transporcie inwalidów” do centrum eutanazyjnego TA Hartheim1 i zamordowano w komorze gazowej.

Trzeba także wspomnieć, że śmierć w obozach koncentracyjnych ponieśli również księża pracujący przed wojną w pobliskich miejscowościach: ks. Stanisław Lambert Kasiński – proboszcz w Wąsoszach w latach 1922-41 i ks. Julian Godlewski – proboszcz Ostrowąża w latach 1937-41. W dniu 6 października 1941 r. zostali aresztowani przez Niemców i uwięzieni w Lądzie. Stamtąd 30 października 1941 r. przetransportowano ich do obozu koncentracyjnego w Dachau. Ks. Kasiński i ks. Godlewski podzielili los wspomnianego ks. Palucha, bowiem będąc u kresu sił zostali przewiezieni w „transporcie inwalidów” do Hartheim, gdzie w dniu 6 maja 1941 r. ponieśli śmierć w komorze gazowej.

Na zakończenie warto wspomnieć, że ks. Jan Przydacz – proboszcz Lichenia Starego w latach 1937-1940 – był także więziony w obozie koncentracyjnym w Dachau (1940-45), jednakże przeżył „piekło na ziemi” zostając oswobodzony z obozu w dniu 29 kwietnia 1945 r. Wydaje się, że tragiczne losy wspomnianych księży powinny być warte naszej pamięci, bowiem jak pisał przed wiekami ateński historyk Tukidydes: „Narody, które tracą pamięć, tracą życie”. Jedyne co dzisiaj nam zostało to wspomnienie o Nich, choć kierując się myślą św. Jana Pawła II – żadne słowo mówione czy też pisane nie odzwierciedlą pełni cierpienia, bólu fizycznego i duchowej udręki, jakie stały się udziałem księży oraz wielu innych więźniów, którym przyszło żyć i ponieść śmierć w niemieckich obozach zagłady.

Tekst: dr Jacek Biskupski

1 Centrum eutanazyjne Hartheim znajdowało się na  zamku Schloss Hartheim w  miejscowości Alkoven w  Górnej Austrii, wchodzącym w  skład kompleksu obozów koncentracyjnych KL Mauthausen-Gusen, w  ramach „Aktion T4”. Niemcy mordowali tam ofiary  – osoby niedorozwinięte psychicznie – w komorach gazowych. Od kwietnia 1941 program rozszerzono o  więźniów obozów koncentracyjnych. Większość, jeśli nie wszyscy, duchowni z  obozu koncentracyjnego KL Dachau byli zawożeni do  Hartheim w  tzw.  „transportach inwalidów” (pod kryptonimem „Aktion 14 f 13”) – osób chorych i  według Niemców „niezdolnych do  pracy” – z  obozu w  KL Dachau  (początkowo pod pretekstem transferu do lepszego obozu).

Źródło: Gazeta Ślesińska 8(103)/2019

adminInformacjeMiniona 80. rocznica wybuchu II wojny światowej skłania do refleksji nad okrucieństwem tamtych czasów. Już na początku działań wojennych wielu żołnierzy, nauczycieli, kapłanów i ludności cywilnej straciło życie w masowych mordach lub zostali zgładzeni w obozach koncentracyjnych. Jednymi z takich osób byli księża pracujący przed II wojną światową w...Niezależny Portal Społeczności Gminy Ślesin
Podziel się tą wiadomością
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
86 razy przeczytano